Demolition Crew wicemistrzem Div 2
Wpisany przez air   
wtorek, 11 maja 2010 00:28

 

W niedzielny wieczór, gdy cała scena QW oglądała wielki finał Div 1, Demolition Crew rozgrywało swój finał div 2 z klanem Apocalypse 2000. Po zaciętych meczach uległo niestety w stosunku 1-3.

 


Apocalypse 2000 to klan znany już od wielu lat na europejskiej scenie QW. W tym sezonie legitymował się najlepszym bilansem po sezonie regularnym (14-4). W 1/4 pewnie pokonał drugi garnitur Demolition Crew 2 stosunku 3-0, w 1/2 musiał się nieźle namęczyć z Pissed Cobs wygrywając 3-2. Demolition Crew w 1/4 stoczyło bratobójczy pojedynek z Magnum 44 wygrywając pewnie 3-0 (ostatnia mapa WO), a w 1/2 wygrywając przekonująco 3-1 z Fraggers United. Warto dodać że DC grało cały sezon bez swojego kluczowego gracza jakim był Szu a A2K dodało aktywnego gracza div 1 jakim jest Springs z klanu boefje.

Oto składy w jakich wystąpiły obydwa teamy:

Apocalypse 2000:

twist, springs, dahmer, adde

Demolition Crew: 23/Kpt. Kloze, Ponczek, Goniec, Pooll

O komentarz i ocenę zespołu poprosiliśmy ClanLeadera Demolition Crew czyli Ponczka.

qw.pl: Opisz pokrótce wczorajszy mecz, mapa po mapie.

Ponczek:

Dm2 – totalna klapa z naszej strony. Zostaliśmy dość szybko zepchnięci do defensywy (rl-low). Nic nie układało się po naszej myśli. W pewnym momencie udało nam się przejąć mapę  na jakiś czas i coś tam nawet zaczynało się układać. Zabrakło jednak konsekwencji w atakowaniu rl-low i długo nie trwało nim a2k odbiło mapę. To była ich mapa i dzięki mocnemu pressingowi dość gładko zostaliśmy pokonani. To była nasza pierwsza przegrana dm2 z 8 rozegranych w trakcie całego sezonu EQL.

Dm3 – tutaj w odróżnieniu od poprzedniej rundy grało nam się dużo lepiej. Praktycznie kontrolowaliśmy RA cały czas. Wybraliśmy większość Q. Nie wiem nawet skąd a2k udało się zrobić tyle fragów, ale to pewnie reszta ginęła :P Ta mapa dała nadzieję na powalczenie w tym finale z tego względu, iż ostatnio nasza gra na e1m2 znacznie uległa poprawie.

E1m2 – tak jakoś do połowy meczu wszystko układało się w miarę dobrze. Dużo walki i spamowania na Q z obu stron. Jakoś kontrolowaliśmy YA. Później wszystko się posypało. Po przejęciu przez a2k YA - nie udało nam się go trwale przejąć. Atakowanie Q było trudniejsze i uciekli nam z fragami troszkę. Nie daliśmy rady choć była duża szansa na wygranie tego. Jeszcze trochę ogrania i będzie dobrze.

Dm3 – nasz wybór który miał prowadzić do 5 rozstrzygającej mapy. Niestety nie udało się. Trochę zeszło z nas powietrze. Zaczynaliśmy popełniać kardynalne błędy. Zapomnieliśmy o powalczeniu o 2 penty. Zmęczenie także już zaczynało brać górę (ja jakoś nie czułem się na siłach, a Goniek był „wczorajszy”). W sumie biorąc pod uwagę naszą dyspozycję na ten wieczór poszło całkiem nieźle :P

Inna sprawa, że zabrakło mobilizacji na finał. Ostatnie 4/4 graliśmy z FU na PHC party.

qw.pl: Jak ocenisz miniony sezon w porównaniu do poprzedniego/poprzednich. Jak na Was wpłynęła nieobecność Szu oraz to że graliście stale tym samym składem?

Ponczek: Stały skład się sprawdził jak najbardziej. Wcześniej graliśmy 5-6 podstawowymi zawodnikami. Za duża rotacja była w wyjściowej czwórce i nie złapaliśmy rytmu gry przez cały sezon (8 miejsce w EQL10 – co dla mnie było totalną klapą). Teraz mamy 4 graczy o porównywalnym skillu i od startu nowej 11 edycji ligi graliśmy tą samą czwórką. Patrząc z perspektywy czasu, podział wewnętrzny DC na dwa teamy okazał się dobrym rozwiązaniem.

qw.pl: Oceń każdego zawodnika w teamie (również siebie), jego mocne/słabe strony, co wnosi do teamu a co musi poprawić itp.

Ponczek: Z Poolem gram w timie już ładnych kilka lat. Jest podobnym graczem do mnie i nie ma problemu z trzymaniem pozycji. U Ciebie (air) i gońca momentami brakuje mi tej dyscypliny żeby coś przytrzymać. Goniek szybko się nudzi na jednej pozycji i woli pobiegać za mięskiem. O ile Ty często trzymasz pozycję to momentami wydaj mi się, że ujawnia się tęsknota za ofensywną grą.

Ja to ja. Jestem zdecydowanie najbardziej defensywnym graczem (stąd zawsze duża ilość fragów) ze względu na swoje indywidualne ograniczenia skill'owe.

Żaden z nas też nie jest rasowym quadrunnerem, ale tutaj jakoś sobie radzimy w stopniu zadowalającym.

Dlatego potrzebujemy jeszcze popracować nad odpowiednim ułożeniem gry.

qw.pl: Czego się nauczyliście w tym sezonie, a co zawiodło?

Ponczek: Nauczyliśmy się kawałek dobrego timpleja :). Ku mojemu zdziwieniu całkiem dobrze wychodzi nam e1m2 co było od zawsze dużą bolączką  DC. Praktycznie nie gramy tam w ogóle. Wszystkie mecze na tej mapie (nawet te przegrane) dobrze rokują na przyszłość. Z tego jestem najbardziej zadowolony. Nie jestem natomiast zadowolony z naszej postawy na dm2. Ostatnimi czasy czegoś nam brakuje. Jeszcze musimy trochę popracować.

qw.pl: Plany na przyszłość?

Ponczek: Co do planów na przyszłość to prawdopodobnie najbliższym naszym celem będzie powiększenie składu o jednego gracza. Grania tą  samą czwórką ma tę wadę, iż nie zawsze każdy może zagrać. Dlatego poszerzenie składu będzie tutaj kluczową kwestią do regularnych praców.

Chciałbym też zacząć grać ze słabszymi klanami div1. Obecnie gra z klanami div2 nie posuwa już nas do przodu. Podniesienie poziomu zagwarantuje nam tylko gra z dużo mocniejszym przeciwnikiem.

qw.pl: Gratulujemy serdecznie i życzymy powodzenia w następnych sezonach! Dziękujemy za rozmowę.

A oto kilka statystyk graczy DC z meczów finałowych:

Fragi:

23/Kpt Kloze - 189, średnia 47.25

Ponczek - 181, średnia 45.25

Pooll - 161, średnia 40.25

Goniec - 149, średnia 37.25

RLe zabite/oddane:

23/Kpt. Kloze - 38/15

Goniec - 34/16

Panczo - 26/15

Pooll - 23/16

RL:

Pooll - 61.3 %

23/Kpt. Kloze - 59.575 %

Ponczek - 56.075 %

Goniec - 54.975 %

LG:

Pooll - 46.6 %

23/Kpt. Kloze - 32.65 %

Ponczek - 31.1 %

Goniec - 19.6 %

SG:

Pooll: 41.5 %

Panczo - 38.375 %

23/Kpt. Kloze - 35.45 %

Goniec - 33.45 %

SSG:

Pooll: 47.55 %

Goniec: 47.475 %

Ponczek - 39.85 %

23/Kpt. Kloze - 28.85 %

Damage:

23/Kpt. Kloze - 32708

Ponczek - 31258

Pooll - 30798

Goniec - 29001

 

Screeny demka część 1 część 2

 

 
Komentarze (5)
trzeba ruszyć zad shamoth bo DC do czeg
5środa, 12 maja 2010 11:49
Fluartity
trzeba ruszyć zad shamoth bo DC do czegoś nas zobowiązuje :) chłopaki odwaliły kawał dobre roboty za co należą im się brawka :) Trzymam kciuki by "pierwszy garnitur" zagrał w następnym sezonie już w DIV 1, a drugi pokazał wreszcie pazurki :)
Nie wiadomo. Bez Szu tez da sie spokojni
4środa, 12 maja 2010 09:33
air
Nie wiadomo. Bez Szu tez da sie spokojnie grac - inaczej sie wtedy troche gra ale lepszy jest TP zwykle, bardziej zroznicowany, wiecej sie uczysz.
To prawda że brakuje Wam w teamie SZU.
3środa, 12 maja 2010 06:54
radzioH
To prawda że brakuje Wam w teamie SZU. On ma zamiar wrócić do QW?
No ja tez ale to wina braku praców w s
2wtorek, 11 maja 2010 20:50
air
No ja tez ale to wina braku praców w sumie. Nie wiedzialem tez ze ten springs jest z div 1.
dc idzie do przodu i to najwazniejsze. m
1wtorek, 11 maja 2010 20:49
shamoth
dc idzie do przodu i to najwazniejsze. moglo byc lepiej mamniedosyt:)
Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 

Login

Partnerzy