Występ Demolition Crew 2 w oczach Fluartity
Wpisany przez air   
sobota, 27 listopada 2010 20:09

 

Dziś kolejny wywiad z cyklu "Dlaczego jeszcze nie wygrywamy EQL-a?" Dziś rozmawiamy z CL-em Demolition Crew 2. Przypomnijmy że DC2 właśnie zakończyło swoje występy w 1/4 playoffów div 2 meczem z BLT.

 


qw.pl: Jak oceniasz miniony sezon w porównaniu do poprzedniego/poprzednich. Jak na Was wpłynęła nieobecność Shamotha oraz to że mieliście problem ze składem?

DC-Fluartity: EQL12 moim skromnym zdaniem jest jednym ze zwiastunów tego co będzie działo się za rok/dwa. Każdy admin chyba bez wahania zgodzi się ze mną iż największą satysfakcję daje nam to że klany starają się być aktywne, a co za tym idzie, turniej jest bardziej nagłośniony. Gdy widać aktywność danej społeczności, wzrasta zainteresowanie nowych a każdy mecz w danym sezonie jest rozegrany. Tutaj po zazdrościć mogę organizacji a przede wszystkim tego że Zalon`owi i Hooraytio dalej chcą się tworzyć historię. Jeżeli mogę wspomnieć o minionym sezonie Clanwarz, to można go ocenić dwoma słowami: „słomiany zapał”. Tu też jest wielkie pole do popisu dla nas czyli Ciebie Air i mnie czy innych osób. Sugestia brzmi tak: zawsze robić coś lepiej niż poprzednio. Obiecać nie mogę ale na pewno postaram się przyłożyć jeszcze bardziej by Clanwarz #2/#3 były bardziej rozbudowane. Nie ukrywam że (teraz może trochę nie na temat ) mam pewne plany a dokładnie chcę rozwinąć pewną koncepcję Avego (jak uda mi się tylko dorwać tego „oszołoma” to z pewnością w nowym roku pojawi się coś co ucieszy każdego marudę) ale na razie mogę zdradzić tylko tyle. Oczywiście liczę tu na zaangażowanie kilku stron a przede wszystkim WAS QUAKE'OWCÓW bo bez Was a dokładnie bez Waszej intencji to coś nie wstanie i nie powoła się do życia. Grajcie i …

Wracając do tematu. Powiem ci Air, że dawno nie odczułem takiej straty w szeregach jak właśnie przejście Shamoth`a do pierwszego składu. Z jednej strony bardzo się cieszę że jego praca w ubiegłe wakacje dodała mu skrzydeł i chłopak uwierzył w siebie (to też i po części Twoja zasługa). Zabrakło Shama, zabrakło dobrych quadrunów; to on był filarem dc2 i mimo swoich bardzo ale to bardzo złych nawyków i koszmarnego kaczego movementu (chyba nie można bardziej kaleczyć bunnyhopów bo to już jest szczyt możliwości), stawiał moich ludków do pionu i pokazywał co można zrobić z jednym rl na dm3. Czasem grając z Shamem widzę jak trzeba się starać by przeskoczyć nie innych a samego siebie. I właśnie on to zrobił - pokazał ze nie będzie grał całe życie w dc2 (mimo iż dc1 nie wywyższa się w żaden sposób w stosunku do nas). Zaproponowałbym każdemu - i to bez wahania jak tylko mają możliwość - by w klanie utworzyć dwa składy. Pierwszy skład bardzo nam pomaga ponieważ mamy pewną wiedzę i nawet bardzo bogatą tylko nie możemy a dokładniej nie mogę tego wpoić każdemu. Zabrakło jeszcze Matka, który swoim agresywnym stylem gry i nieprzewidywalną pogonią za fragiem potrafił rozłożyć przeciwny klan (swój oczywiście też - przyp. red.) na łopatki a my już robimy tylko swoje. Moją winą jest to iż tak późno zaczęliśmy grać, trudno było mi zebrać kilku nowych (starych w sumie) graczy do kupy. Wielkie podziękowania dla Ponczka który pomógł mi podjąć kilka znaczących decyzji w sprawie nowych członków.

Problem ze składem jest zawsze wtedy gdy pojawiają się nowi. Dla mnie każdy skład powinien być jak najbardziej hermetycznie zamknięty. Daje to CL-owi możliwość w bardzo szybki sposób zrównoważyć siły na skrzydłach. To tak jak w dobrej piłce. Wiesz że ktoś jest dobry w defensywie czy strzela oby z obydwu nóg to wiesz co z nim możesz zrobić. Nie znam jeszcze Recorda i Kata tak dobrze jak inni i nie wiem na co mogę sobie pozwolić a przede wszystkim nie wiem jak długo będą chętni grać. Record jest teraz w trakcie rehabilitacji, ma coś nie tak z ręką i trochę mnie to zbiło z tropu bo pokładałem w nim pewne nadzieje (oby grał z nami jak najdłużej jak w ogóle będzie chciał grać .) Kat jak na razie robi to co powinien robić a jak tylko wróci Matek i ja sam zacznę coś więcej grać to Highu będzie tylko dodatkiem do naszego składu.

qw.pl: Oceń każdego zawodnika w teamie (również siebie), jego mocne/słabe strony, co wnosi do teamu a co musi poprawić itp.

DC-Fluartity: Na wstępie chciałbym powiedzieć że to nie mnie jest dane oceniać innych ale jeżeli mogę dodać kilka grypsów to postaram się to zrobić.

Highlander: tej osoby nie trzeba przedstawiać, on jest tam gdzie go potrzebują. Stara się grać dobre tp ale mało jest z nim komunikacji (może dla tego że mick mu się popsuł). Ma dość przestarzały zestaw taktyk ale właśnie taka osoba jak on czasem ocuca nas z marzeń i pokazuje że wystarczy wcisnąć +forward i jak to mówi kat „celować w ludka” i mecz wygrany. Każdy z teamu zna swoje miejsce i swoje możliwości ale Highu wie o tym najlepiej z nas wszystkich. Nie jest to as przestworzy ale ktoś kto podtrzymuje i sprowadza na ziemie takie osoby w teamie jak np. mnie.

Predator: poznałem go w tym sezonie i okazał wiele wyrozumiałości dla takiego nowicjusza jakim jestem ja w prowadzeniu teamu. Wiele możemy zawdzięczać Predowi, choćby to że nigdy nas nie opuścił w potrzebie. Chłopak potrafi rzucić wszystkim i pograć w qw jak tylko brakuje jednego. Zdecydowanie jego mocną strona jest to że przełamuje się by nauczyć się czegoś nowego, czasem chłonie informację jak gąbka wodę a potem to wykorzystuje z czego się bardzo cieszę. Teraz już sam daje sobie rade z mapą „sj” :D:D:D. Słabość jaka mogę mu wymienić to teamkille i nic więcej.

Kat: Nie znam go tak dobrze jak reszta ale wiem że pozytywną energię wprowadza to teamu. Z dnia na dzień jego skill rośnie i boje się że za kilka miesięcy Ponczek mi go zabierze :D. Kat uczy się słuchać ale tylko wtedy gdy się nadepnie mu na odcisk. Myślę że jakby przyłożył się do grania pracców to był by bardzo dobrym graczem w tp, powiedział bym że zajmował by miejsce w top 5 (w całym polskim światku qw). To nasza najmocniejsza strona teamu, właśnie on, ale nie będę go tu chwalił bo czasem potrafi zajść za skórę :D:D

Record: Zdołaliśmy zamienić kilka słów i to na ircu po za tym zagrał z nami tylko jeden mecz i zero pracców więc nie będę pochopnie wyciągał wniosków z tego spotkania. Zostawię mu lukę w mojej głowie by zbudował swój wizerunek. Jak na razie mogę liczyć na to że w końcu do nas dołączy a życzymy mu dużo zdrówka.

Matek: Takich właśnie ludzi trzeba, choć często lata za fragami bo to jego niestety minus. Ja i Matek jesteśmy najmłodsi skillem w tp z całego dc ale to właśnie on stawia duże kroki ku temu by pokazać że dc2 ma pazurki i potrafi przeskoczyć taki murek jak dc1. Atutem Matka zdecydowanie jest agresywna gra na dm2, nie ma mocnych na niego chyba że lava :D. Minusem jest to że czasem nie słucha tego co się mówi i to daje wtedy bardzo odczuć na całym teamie. (oraz jego cfg - do niedawna grał na strzał kach jak pamiętamy z PHC Party - przyp. red.)

Fluartity: he… sam się nie ocenię tak jak to inni zrobią ale spróbuję. Myślę że jestem dobrym CL’em choć tak do końca nie wiem dlaczego mnie wybrali jako przedstawiciela drugiego garnituru, może to że jestem uparty i mimo wszystko dążę do celu? (ale nie po trupach). Moje tp to kalectwo a dlaczego? Prosta odpowiedz a mianowicie bardzo mało gram mimo iż sporo wiem o tp (jak to mówi o mnie Sham). Nie lubię czegoś nie wiedzieć albo czegoś nie umieć taki już jestem, pewne słowa dla mnie nie istnieją jak ktoś je zbyt często wymawia to po prostu się odsuwam od niego. Wiele plusów jak dla mnie wprowadziłeś Ty Air - dc zaczęło istnieć a przede wszystkim zwracać na siebie uwagę. Gdybym miał wskazać kogoś kto by miła ocenić moje tp to był by to na pewno ty.

Air: Ok, parę słów na temat Fluara. Skill w 1/1 i povach niezły. Niestety, nie przekłada się to na wyniki w tp. Dlaczego? Zdecydowanie za mało ogrania i, moim zdaniem, wiary w swoje możliwości. Fluar gra zbyt pasywnie podczas gdy dzisiejsze QW to stały ruch i dynamiczna akcja 24/7. Za często skupia się na trzymaniu jakiejś pozycji kiedy trzeba przycisnąć w innym miejscu na mapie, za mało angażuje się w ważne akcje tak jakby bał się wziąć ciężar gry na swoje barki. Jednak ogarnia tp, nie robi prostych błędów. Na wielki plus świetny movement i wysoka skuteczność w większości tricków (Sham, ucz się od niego - przyp. red).


qw.pl: Czego się nauczyliście w tym sezonie, a co zawiodło?

DC-Fluartity: Chyba jednym wnioskiem jakim mogę wyciągnąć z ubiegłego sezonu jest to że uczymy się powoli słuchać. Czasem nam to wychodzi a wtedy zaczynamy grać prawdziwe tp. Mimo że każdy z nas tak z osobna, sam dla siebie nie tworzy tego czego tworzymy razem. Jak to się mówi… w kupie siła . Każdy z nas prezentuje zupełnie inny charakter i inny skill, gdy poskłada się tą układankę w jedną całość i do tego dołoży dobrą wymianę informacji, powstaje naprawdę dobra mieszanka, wtedy nie ma rzeczy niemożliwych. Ostatnio przegrana z BLT pokazała mi ze dc2 potrafi zgrać się w jedną całość. Przegraliśmy tę bitwę z wielu powodów. Przede wszystkim z mojego powodu: te boredy z q... śmiech na sali. Nie dobiło nas to jednak w trakcie grania kolejnych map, dm2 czy e1m2. Nie daliśmy się - takie jest moje zdanie. Może przegraliśmy i spadliśmy z wielkim hukiem ale wiem że pokazało nam to pewną drogę. Trzeba grać więcej bo tylko to nas zawodzi -  bardzo mało ze sobą gramy. Nie liczy się wygrana czy przegrana liczy się to co się uczysz i zdajesz sobie z tego sprawę. Tak naprawę każdy zawodnik potrafi i umie zrobić cuda. Wiele razy jest tak że rozmawiamy o pewnych szczegółach które mają nas uczyć. Czasem zdajemy sobie z tego sprawę a czasem rzucamy to w kąt. Myślę że jak tylko uda nam się zamknąć dc2 w 6 aktywnie grających ludkach to przestaniemy być wrzodem na dupie dla dc1 :D :D:D

qw.pl: Jak oceniasz mapy kenya w obecnym sezonie?

DC-Fluartity: Lubię nowe wyzwania ale nie było to konieczne w tym przypadku. Mapy cmt są dobre a powiedział bym nawet bardzo dobre tylko za szybko wchodzą w życie. Dobrze że Zalony i reszta tej bandy chce podnosić szczebel do góry by rozkręcić EQL’a jeszcze bardziej ale za szybko to chcą zrobić. Nie powiem że jest to totalna porażka - przynajmniej klany które umieją grać te mapy mogły zdobyć kilka dodatkowych pkt z lepszymi od siebie. Generalnie takie były założenia przy tworzeniu tego paka map by zacząć je w końcu wprowadzać w życie ale na to trzeba czasu tak samo jak potrzeba było czasu dla ztndm3 i aero a przecież mimo swoich wad przyjęły się do duelowego mappool'a:)

Z reguły co nowego i nie poznanego to zawsze jest dla nas dziwne albo złe. Myślę że za jakieś 2 lata będzie można powiedzieć że map do tp jest troszku więcej. Nikt nie lubi zmian ale też inni nie lubią grać ciągle tego samego. Nikomu się nie dogodzi jak czegoś się nie spróbuje. Tak czy siak społeczność tutaj ma wielkie znaczenie jak we wszystkim. Jak dla mnie cmt może być ale za jakiś czas.


qw.pl: Wasze najlepsze i najgorsze mecze w tym sezonie?

DC-Fluartity: Trudne pytanie… bo mało co z tego pamiętam a to dlatego że w szczególności brakło mi tu paru osób by rozegrać dobre tp. Zdecydowanie mogę powiedzieć że najlepsze mecze to te które są przegrane - wyciąga się wtedy zazwyczaj wnioski i bierze pod uwagę działanie skilla przeciwnej drużyny. Najlepsze też są te z których jestem zadowolony czyli z ostatniej przegranej z BLT. Najgorsze to te które nie rozegraliśmy z wiadomych przyczyn.

qw.pl: Czego Wam potrzeba by dołączyć do najlepszych teamów w div 2?

DC-Fluartity: Przede wszystkim grania dużo pracców z lepszymi od siebie, zaangażowania choć by takiego jaki jest w pierwszym składzie. Tam nie ma czasu na lenistwo, no chyba że idzie weekend albo jak jest coś do oblewania a z reguły zawsze coś się znajdzie . Pewność siebie czasem nas gubi. Zbyt pochopnie podejmujemy decyzje co potem waży się na losie meczu. Czasem stoimy po 2-3 w jednym miejscu i nie możemy zaskoczyć do działania. Trafiają nam się błędy w skali div4 albo i lepiej. Ja wiem że jesteśmy w stanie wygrać - każdy powinien mieć nadzieję, bo właśnie ona wraz z wiarą buduje przyszłość. Jak tylko zdołam zamknąć dc2 w 6-ciu aktywnie grających ludkach a Boneczek mi żadnego nie zgarnie do pierwszego składu to za jakiś dłuższy czas zaczniemy gonić dc1.

qw.pl: Ocena sezonu w skali 1-6?

DC-Fluartity: Myślę że jest to jeden z najlepszych dotychczas rozegranych turniejów choć jeszcze się nie zakończył. Otrzyma ode mnie 4.5. Są pewne niedoskonałości które mogę wymieniać a zarazem plusy od strony developerskiej jak i innej lecz aktywność klanów i pewność siebie adminów wypracowała taką a nie inną pozycję. Pamiętam jak to w trzeciej edycji zaczynałem przygodę z Eql`em w szeregach The Pimps (no pimp, no love ). To był dla mnie sezon którego nigdy nie zapomnę choć wtedy grzałem ławę w większości przypadków choć na finał grupy udało mi się doskoczyć z ławki do pierwszego składu (choć wtedy jeszcze chyba pierwszego składu nie było:D:D). Tak czy siak zagrałem w finale. Ten sezon był dla mnie najlepszy; wtedy wchodziły mapy cmt  do turnieju i ludzie byli bardziej otwarci na nowe doznania. Może wtedy byłem młody i nie ogarniałem podstaw ale wiedziałem ze ten sezon będzie wyznacznikiem tego co dzieje się teraz.

qw.pl: Kto wygra EQL? Czyja gra wywarła na Tobie największe wrażenie w obecnym EQL?

DC-Fluartity: TVS bo McDonalda nie lubię ;). TVS ma swój świat i swoje klocki tak naprawdę to my gramy w ich grę a oni tylko się nami bawią. Dla mnie zagranicznym guru jest Milton/Xantom - to ludzie którzy pokazują w co trzeba się bawić by wygrać. Z sezonu na sezon pokazują nową szkołę i dlatego są div0. Uczą tego jak się uczyć grać :D bo w prostocie brzmi piękno. Grając przeciw tVS uczysz się tego co oni, czyli jak przeskoczyć siebie samego. Nie jest sztuką nauczyć się schematów i wyryć je na czole wroga, tylko pokazać sobie samemu że jest coś nowego i skuteczniejszego. Nie wiem jak oni to robią że ciągle w czymś co ma ograniczone pole manewru tworzą elementy o nieograniczonej możliwości. Polskie tp to moim skromnym zdaniem tylko i wyłącznie Air, nie wiem, może się ludzie ze mną nie zgodzą ale prekursorem w dzisiejszym światku jest Air. (no chyba trochę przesadziłeś - przyp. red.) Dużo wiesz o tp i umiesz to wykorzystać. Czasem Cię ponosi ale to każdy tak ma bo uwielbiasz się w czuć w rolę i dopełnić tego co chcesz by stało się uchwytne. Pooll też jest dobry ale za dużo czasem marudzi ;) No i Boneczek bo Avego już nie ma. Polska to nie tylko dc ale też VEGA to jest gość nauczy cię czegoś w kilka sekund a potem wykorzystasz to przeciw div0 i działa :D Nie wiem gdzie się ten człowiek podziewa teraz bo to by był najmocniejszy skład 2on2 Air i Vega aż jestem ciekaw czy byście się zgrali. (nie lubię 2on2 :). Ze swojej strony dodałbym Słabego, Toma, Lanixa do tej grupy zamiast siebie - przyp. red)

Wracając do tematu - wygra na pewno TVS chyba że zabraknie Xantoma.

Dziękuje za to że mogłem wyrazić kilka swoich mało znaczących opinii - dopóty istniejemy, dopóki w naszych sercach płynie lawa z dm2 :d

Dzięki i do zobaczenia na serwerkach..

qw.pl: Dzięki za obszerny wywiad i GL!

 

 
Naszą witrynę przegląda teraz 47 gości 

Login

Partnerzy