Polak akutalnym mistrzem świata QuakeWorld (1on1) PDF Drukuj Email
Wpisany przez Fluartity   
wtorek, 24 listopada 2009 11:07

 

Czy można chcieć więcej? Nareszcie Polska znalazła się w czołówce światowego QW (1on1). Ownage Duel Tournament prowadzony przez sześciu adminów: Anni, Mipa, Soma, Time Zalon oraz Zappatera, zgromadził aż 151 graczy w tym 14 Polski.

 

 

 

 

Turniej ruszył 20-go października, a po 2 miesiącach wyłonił finalistów. Locktar i Avenger znaleźli się na liście najbardziej przewidywanych zawodników którzy dojdą do finału bez najmniejszych problemów. Lekkim zaskoczeniem był Locust który pokazał że stać go by być na światowej liście Top Graczy Qw.

Runda 1

Locktar Vs Avenger

1 : 0

Locktar Vs Avenger

1 : 1

Locktar Vs Avenger

1 : 2

Locktar Vs Avenger
1 : 3

Runda 2

Locktar Vs Avenger

0 : 1

Locktar Vs Avenger
0 : 2

Locktar Vs Avenger

0 : 3

 

Avenger: "Ogólnie to zwycięstwo zawdzięczam blsp :)"

Fluartity: Blsp? Skąd takie wnioski ?

Avenger: W dniu meczu ćwiczyłem sobie spokojnie na Asterze przed finałem - jak zwykle rozgrywa na maksa, wszyscy pobici i bladzi - stwierdziłem ze jestem już "ready" na finał :)
Wpadł sobie noobek bls i włączyliśmy zntdm3 - uhm dziwnie się skończyło moja porażką 30:11? - szok, czas na petko.
W głowie tylko myśl: skoro blsp mnie jedzie to co będzie w finale z Locktarem? Potem stwierdziłem że coś robię nie tak jak trzeba.

Peto się skończyło, i doszedłem do wniosku że po moim powrocie do qw za bardzo staram się trzymać mapę zapominając trochę o przeciwniku, skupiając się na timingu itd...Blsp chciał już odejść zwycięsko z serwera ale dał się namówić na kolejny meczyk.
Zmiana taktyki i chyba zdobył ze 2-3 fragi i po całej mojej przerwie właśnie te dwa mecze odblokowały mnie. Zagrałem kontrolnie na innych mapach z mniejszym zaangażowaniem w kontrolę mapy i skupiałem się na opanowaniu tylko jej małej najważniejszej części. Efekt był taki że wszystko zrobiło się proste jak kiedyś :)
Tak więc śmiało mogę mu podziękować za to magiczne odblokowanie :)

Fluartity: Jakie były przemyślenia co do map na których został rozegrany finał ?

Avenger: Po wcześniejszej porażce w WB stwierdziłem że kluczowe będzie dm4. Ten kto wygra dm4 wygra Ownage.

Fluartity: Pierwsza mapa dm2

Avenger: Na dm2 poszło wszystko jak miało - założyłem że dm2 wygram, potem dm4, i jak będzie 2:0 to jedną na 3 pozostałych mapy też się uda wygrać. Plan trochę się załamał gdyż popełniłem znaczący błąd jak mnie gonił i mecz zakończył się moją porażką.


W tym momencie pomyślałem że to może być już koniec. Z założenia wszystko się posypało. Nie wiedziałem na jaką mapę się zdecydować ale on wybrał ztndm3 (zasugerował bo to była teraz moja kolejka na wybór mapy).
Stwierdziłem że niech będzie... ale jak się mapa lądowała przypomniało mi się że ostatnio pojechał mnie jak BLS wcześniej.
Chwila zawahania. Mecz się zaczął a on zdobył pierwsze fragi pomimo mojego full startu... Jednak już wtedy czułem że gram inaczej - lepiej co w końcowym efekcie dało mi pewne zwycięstwo. 1:1 w mapach

Fluartity: Kolejna mapka to dm4.

Avenger: W całym tym zamieszaniu nie pamiętam co się działo kto prowadził, kto kogo gonił ani czy byłą jakaś dogrywka - pamiętam że wygrałem :) Obejrzę sobie demko kiedyś to na pewno przypomnę sobie :)
Wiem że po tym zwycięstwie plan wrócił i grało się już luźniej.

Fluartity: Spróbujmy z Aerowalk.

Avenger: Ojoj, to to poszło strasznie :) Chwycił mapę i czasem w qw czuje się że przeciwnik mocno kontroluje ją.
Tym razem było podobnie - po 3-4 fragu coś takiego poczułem. Też do końca nie pamiętam jak było ale wiem że miał sporą przewagę którą bardzo szybko stracił - następnie prowadziłem już kilkoma fragami i nie oddałem zwycięstwa.
3:1 i mój nick na goldrush to nina :) wygrany zakład i zainkasowałem 1400$ !!!! Podkreślę że najwięcej... :) hihi teraz już było z górki...

Fluartity: Kolejna runda zaczęła się od dm2 i aż 4 dogrywki.

Avenger: Coś chyba oboje czuliśmy że ten jeden frag będzie kluczowy... bardzo ostrożna gra. Widziałem demko i co chwila byłem o dosłownie krok od wpadnięcia w pułapkę ale coś mi mówiło że podejście właśnie tego kroku jest już zagrożeniem.
Tak też było intuicja nie zawiodła... jednak przez nasze ostrożne granie ostro się wydłużył mecz. Tez locktar dał mi poczuć że nie odda meczu łatwo i szedł frag za fragiem do momentu kiedy spawny się nie posypały na moją korzyść.
Chyba on wiedział że już przegrał finał w tym momencie.

Fluartity: Ztndm3 i Dm4.

Avenger: W dwóch kolejnych mapach nie było już tej zawziętości, czuł się bardziej bezradny i szukał wyjaśnienia swojej porażki z "POLAKIEM". W końcu Polacy są słabi, co nie? Kolejne zZn przebiegło spokojnie, wygrana bez problemu - widać było że nie ma pojęcia jak sie gra na tej mapie. 2:0 locktar przegrywa - już na luzie żartowałem sobie o zakładach goldruch. Plan który zakładałem się zrealizował.

Fluartity: Dziękuję za wywiad i serdeczne gratulację za Mistrza.

 

Demka można pobrać ze strony www.challenger-tv.com

Poprawiony: wtorek, 08 grudnia 2009 11:25
 
Naszą witrynę przegląda teraz 88 gości 

Login

Partnerzy